Szanowni Państwo w tym roku, wyjątkowo, fundacja Mrunio nie może z powodów technicznych zbierać 1% na swoje konto. W roku przyszłym wszystko wróci do normy.
Natomiast jeśli chodzi o wpłacenie 1% podatku za rok 2011 to prosimy o wpłacenie go na rachunek Fundacji Dr. Lucy
Na formularzu podatkowym prosimy podać nr KRS 0000289538
oraz koniecznie wpisać "cel szczegółowy" wpłaty: "dla zwierząt fundacji "Mrunio"
W ten sposób pieniądze trafią do naszych podopiecznych
===================================================================
W tym roku szczególną troską będziemy otaczać psy łańcuchowe, sterylizację, oraz adopcje zwierząt ze schronisk, które są w największej potrzebie.
===================================================
Darowizny nie związane z 1% prosimy jak zwykle wpłacać na konto fundacji:
Fundacja Mrunio
ul. Kościelna 45C/5
60-537 Poznań
Bank PEKAO S.A
rachunek:
85 1240 1965 1111 0010 1171 6801
SWIFT: PKOPPLPW
PL 93 1240 1965 1978 0010 1171 6957 EUR
PL 12 1240 1965 1787 0010 1171 7101 USD


Kuba jest obecnie wyleczony z urazów i oparzeń.
KUBA czeka na nowy dom.
---------------------------
Zanim zechcesz adoptować Kubę:
Pies Kuba, nie jest zwykłym psem do adopcji. Nie jest nawet zwykłym psem do adopcji po tzw. "przejściach". Kuba jest psem specjalnej troski, którego nie można zostawić samego w domu i nie można go też wystawić na podwórko do pilnowania obejścia i domu.
Kuba nie jest udomowiony i przystosowania do odpowiedniego zachowywania się w mieszkaniu, szczególnie gdy nikogo nie ma w domu. Wówczas niszczy i zanieczyszcza dom (wychował się bowiem w kojcu, nie wychodził z niego, załatwiał się pod siebie i nie nauczył się być domownikiem).
Kuba, z uwagi na krótki włos i znaczne obszary skóry pozbawionej sierści, nie nadaje się też do stałego pobytu na dworze, a nawet tylko przez kilka godzin w okresie chłodów. Dodatkowo Kuba nadal wymaga specjalnej diety i ochrony świeżo zabliźnionych obszarów skóry, które są delikatne, cienkie i wrażliwe na urazy.
Dlatego Kuba cały czas przebywa w zawieszeniu adopcyjnym - zdawało się wszystkim, że adopcja się już udała, ale z uwagi na kłopotliwe usposobienie i nawyki Kuby nigdy nie doszło do ostatecznego podpisania umowy adopcyjnej.
Ja sam do niedawna nie miałem wiedzy o problemach z adopcją Kuby, ale mnie te kłopoty wcale nie dziwią i rozumiem Panią Doktor, że nie dała rady zaadoptować Kubę na 100%, mimo, że tyle czasu zapewnia mu opiekę, nie licząc trudnego leczenia.
Z pozoru sprzeczne informacje na temat Kuby są wynikiem działania ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć, że akcja leczenia Kuby już się zakończyła i dlatego Fundacja już dawno temu zaprzestała zbierania pieniędzy na Kubę.
Poza Kubą Fundacja ratuje wiele innych zwierząt i nie ma czasu na kontynuowanie opowieści o Kubie, gdy na pomoc czekają następne zwierzaki i im trzeba poświęcić czas, siły i pieniądze.
---------------------------
Z poważaniem,
Szczepan Kawski
wolontariusz Fundacji Mrunio
Więcej informacji:
http://www.weterynarz-radzi.pl/content/kuba-czeka-na-adopcję

Portret kuby zrobiony przez młodą i utalentowaną artystkę
Kuba nadal czuje się świetnie. Bawi się zabawkami, podstakuje jak zajączek, jest bardzo wesoły i uwielbia pieszczoty.
Żadnych operacji już nie planujemy. Złamana miednica zrosła się a dysplazja nie dokucza mu więc nie ma sensu więcej męczyć go operacjami.
Po wyjęciu jednej z trzech śrub z łokcia wszystko się pięknie zagoiło i łokieć jest sprawny. Lewa, przednia łapka z amputowanym paluszkiem funkcjonuje bez problemu. Jednak gdy piesek za długo biega i skacze, łokieć zaczyna mu dokuczać.
Prawy bok pieska porósł nowym futerkiem. Jest ono grube, lśniące i zdrowe.
Na lewym boczku ma zdrową, gładką skórę porośniętą częściowo nowym futerkiem a w kilku miejscach delikatnym meszkiem. Niestety część nowej skóry jest delikatna i wrażliwa. Trzeba bardzo uważać aby piesek nie zranił się ocierając o krzaki lub meble. Nie jest łatwo tego dopilnować bo Kubuś to istna iskierka. Ostatnio właśnie otarł się o krzaczek w parku i pękła mu skóra na lewym boku. Nie jest tak elastyczna jak być powinna (konsekwencje poparzenia) więc trudno się goi. Kubuś znowu jest w klinice i ma stosowane hydrogelowe okłady i specjalne maści.
Na głowie ma śliczną fryzurkę.
W Polsce jest 2478 gmin; 2.844.200 gospodarstw rolnych (dane z 2004 r.)
Zakładając, że każde gospodarstwo rolne ma przynajmniej jednego psa; zakładając, że 20% z tych psów trzymana jest w godnych warunkach (przypuszczalnie jest to estymacja wielce zawyżona); pozostaje nam rzesza conajmniej 2.500.000 ..... 2,5 miliona psów łańcuchowych: głodujących, żywionych pomyjami; trzęsących się z zimna w mrozy a mdlejących z upału i pragnienia latem; zżeranych żywcem przez pchły, pasożyty i kleszcze; poniewieranych i bitych. Ile z nich ginie rocznie pod ciosem siekiery ? Ile zamarza na śmierć ? Ile umiera z pragnienia, głodu czy też udaru słonecznego ? Ile zginęło w powodziach lub pożarach bo nie mogły ratować się ucieczką ? .... Tego nie wiemy bo nikt nie robi takich statystyk. Mówi się: “pieskie życie”, “psi los”, “zdechł jak pies”, “traktowali go jak psa”, “patrzy jak zbity pies”, “kopnął go jak psa”, .... ile w tych potocznych powiedzeniach jest gorzkiej prawdy !!! Ile za nimi kryje się cierpienia !!!
Możemy to zmienić. Możemy wspólnie domagać się polepszenia losu psów wiejskich.
Apeluję do sumień właścicieli psów !!!!
Traktujcie swych psich podopiecznych z szacunkiem na jaki zasługuje każda żywa istota; każde istnienie.
Apeluję do sumień policjantów, samorządowców, prokuratorów, sędziów !!!
Chrońcie zwierzęta, brońcie ich praw.
Apeluję do sumień wszystkich ludzi dobrej woli !!!
Nie przechodźcie obojętnie obok cierpiącego psa przykutego łańcuchem do dziurawej budy.
Sprawmy aby nasz kraj stał się wzorem humanitarnego traktowania zwierząt.

Komunikat w sprawie wyroku na sprawcy podpalenia psa Kuby
- W dniu 15.1.2011 Fundacja “Mrunio” złożyła do Prokuratury Rejonowej w Kłodzku, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa celowego podpalenia uwiązanego na łańcuchu psa Kubę, czyli czynu o szczególnym okrucieństwie.
- Pismem z dnia 19.1.2011 Policja w Nowej Rudzie poinformowała Fundację, jako pokrzywdzonego o wszczęciu postępowania “o znęcanie się nad zwierzęciem działając ze szczególnym okrucieństwem”.
- Pomimo, że Fundacja miała nadany status pokrzywdzonego, będąc prawnym opiekunem Kuby; została pominięta przy zawiadomieniu o terminie rozprawy; przez co nie mieliśmy możliwości uczestniczenia w rozprawie jako oskarżyciel posiłkowy.
- Też tylko dzięki naszej dociekliwości (rozliczne pisma i telefony do Prokuratury i Sądu), w porę zorientowaliśmy się, że został wydany wyrok. Na nasz wniosek doręczono nam odpis wyroku z uzasadnieniem (kara: 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i 100 zł nawiązki).
- Niezwłocznie została złożona apelacja, w której zarzuciliśmy nie tylko naruszenie prawa materialnego (niewspółmiernie niska kara) ale również naruszenie przepisów postępowania (pominięcie Fundacji jako oskarżyciela posiłkowego).
- W dniu 24.10.2011 otrzymaliśmy zawiadomienie z Sądu Rejonowego w Kłodzku, że apelacja Fundacji, apelacja Prokuratora Rejonowego wraz z aktami sprawy, zostały przesłane do Sądu Okręgowego w Świdnicy.
- W dniu 30.11.2011 odbyła się rozprawa odwoławcza, w której tym razem Fundacja Mrunio występowała w charakterze oskarżyciela posiłkowego.
- Sąd Okręgowy przychylił się do apelacji i uchylił w całości wyrok Sądu Rejonowego. Głównym argumentem było naruszenie przepisów postępowania przez Sąd Rejonowy poprzez pominięcie Fundacji “Mrunio” jako oskarżyciela posiłkowego; drugim zaś niewspółmierna kara w stosunku do stopnia okrucieństwa czynu.
- Nie wiemy na kiedy zostanie wyznaczony nowy termin rozprawy przed Sądem Rejonowym.
W dniu 18 maja 2011 zostało złożone
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
Ja, upoważniony przedstawiciel Fundacji Mrunio, organizacji społecznej, której statutowym celem jest ochrona zwierząt; na podstawie art. 1 ust. 3, art. 3, art. 39 ust. 1, art. 40 Ustawy o ochronie zwierząt; w trybie art. 303 i art. 304.1 KPK; zawiadamiam o popełnieniu przestępstwa przez W. W., zamieszkałego w Ś. Ś. i wnoszę o wszczęcie postępowania w sprawie o czyny wyczerpujące znamiona znęcania się nad czterema psami; Kubą, Alim, Chesterem i Leszkiem; ze szczególnym okrucieństwem; czyli o czyny z art. 35 ust. 2, w związku z art. 6 ust. 2 pkt 7, 10, 12, 14 oraz art. 9 ust. 1, 2 ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 roku.
A oto cała historia, począwszys od Kubusia:
Hej Psiaczku :)
Trzymam kciuki za Twoje zdrówko i za to byś trafił na wspaniałego właściciela. Teraz wyglądasz ślicznie, mam nadzieję, że już Cię tak to choróbsko nie męczy jak dostajesz lekarstwa :)
Cieszę się, że teraz masz wokół siebie tylu wspaniałych ludzi, możesz biegać, bawić się i żyć w spokoju :)
Gdybym mogła pogłaskałabym i popatrzyła w te śliczne oczka :)
Przesyłam wirtualne przytulenie :)
Trzymaj się ! Ania


Sabcia miała kiedyś rodzinę i wyglądała na zadbaną.
Strona 1 z 2
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- nast.
- Zakończenie


