
Wrażliwość potrzebna od zaraz
Owczarek niemiecki zostawiony na torach przed nadjeżdżającym pociągiem, husky, któremu urwano głowę, ciągnąc go na lince za samochodem, bernardyn zatłuczony młotkiem pod płotem, kotek rzucany o ścianę – to tylko kilka przykładów okrutnego traktowania zwierząt, nagłośnionych przez media w ostatnich miesiącach. Takich, które nie trafiają na pierwsze strony gazet, ale o których wie Policja, jest ponad 1200 rocznie, a to przecież tylko część wszystkich przypadków znęcania się nad zwierzętami.
Wciąż wiele osób w zachowaniach, będących de facto znęcaniem się nad zwierzęciem, widzi normalną praktykę stosowaną z dziada pradziada. Jednak rosnący sprzeciw wobec dręczenia zwierząt może spowodować, że liczba zgłoszeń takich przypadków będzie rosła. Od tego, jaką wrażliwość, doświadczenie i umiejętności będzie posiadał nie tylko dyżurny przyjmujący zgłoszenie, ale także policjanci na miejscu zdarzenia zależy w dużym stopniu to, czy uda się ukarać sprawcę, a także, czy kiedyś uda się przełamać niedobre stereotypy w relacji człowiek –zwierzę.
Nieniejsze propozycje dotyczą zmian w nieco szerszym zakresie, gdyż ciężko jest omawiać zmiany, które należałoby wprowadzić do KK, KPK, Ustawy o Ochronie Zwierząt, Ustawy o Ochronie Przyrody, itp; w odseparowaniu od siebie.
----------------------------------------------------------------------------
1) Prosimy o zapis, że znęcanie się nad zwierzętami stanowi ogromną szkodliwość społeczną. Stwierdzenie „niskiej szkodliwości czynu” w tym względzie, pozbawia te czyny przynależności do kategorii złych i niedozwolonych oraz utwierdza sprawcę w poczuciu bezkarności; a tym samym daje przyzwolenie na takie zachowania; wypaczają psychikę człowieka; znieczulają na cierpienie a następnie rozwijają sadystyczne skłonności. Sadysta potrzebuje coraz więcej i więcej perwersyjnych doznań więc robi coraz gorsze rzeczy by zaspokoić potrzebę nowych doznań. To prowadzi od znęcania się nad zwierzęciem do znęcania się nad ludźmi. Szczególna szkodliwość w przypadku młodocianych (zaczyna się od wyrywania nóg owadom i dmuchania żab a potem ... przykłady: palone psy i koty, zwierzęta rzucane o mur i inne wyszukane formy okrucieństwa. Okrucieństwo zawsze jest okrucieństwem i nie ma znaczenia czy ofiarą jest człowiek czy zwierzę, a znęcanie się w jakiejkolwiek by to nie było formie zawsze jest bez wątpienia czynem okrutnym a tym samym niezmiernie szkodliwym społecznie.
Obecnie procedura odbierania zwierząt maltretowanych (nad którymi właściciel lub opiekun znęca się) jest bardzo skomplikowana i praktycznie nieefektywna (przykład psów z zamku w Kamieńcu Ząbkowickim) bowiem wszystko zależy od dobrej woli decydentów i od ich subiektywnej interpretacji prawa oraz braku mechanizmów dyscyplinujących urzędników w celu zmuszenia do niezwłocznego podejmowania decyzji i do ich niezwłocznego wykonywania, zgodnie z intencja ustawodawcy. Mimo interpretacji prawnych, wydawanych w komentarzach do Ustawy o ochronie zwierząt, określających, że odbiór zwierząt powinien przebiegać sprawnie i bez zwłoki, a fakt znęcania się i zagrożenia zdrowia i życia zwierząt uprawnia interweniujących (osoby określone w ustawie o ochronie zwierząt) nawet do użycia środków przymusu i wejścia na teren posesji w celu uratowania zwierząt, to w praktyce nie jest to realne, bo nawet Policja uniemożliwia działanie w stanie wyższej konieczności albo odmawia asysty czy własnej interwencji w trybie określonym w odrębnych przepisach.
W praktyce przepisy Ustawy o ochronie zwierząt, w tym jej art. 7, są w przedmiotowym zakresie martwe lub niezwykle nieefektywne.
W ustawie z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz. U. z 2003 r. Nr 106, poz. 1002 ze zm.) wprowadza się następujące zmiany:
1/ dodaje się art. 6 ust. 1a w brzmieniu:
“Zabijanie psów i kotów w celu pozyskiwania produktu spożywczego lub jakiegokolwiek innego
produktu, jest zabronione”.
2/ art. 6 ust. 2 pkt 4 otrzymuje brzmienie:
“bicie zwierząt”;
3/ dodaje się art. 6 ust. 2 pkt 13 w brzmieniu:
“stosowanie obroży z kolcami, dławików i obroży elektronicznych oraz innych urządzeń
elektrycznych do tresury; stosowanie nylonowych kagańców uniemożliwiających psu ziajanie”;
4/ art. 6 ust. 2 pkt 14 otrzymuje brzmienie:
“trzymanie zwierząt na łańcuchach lub innego typu uwięzi”;
1. Ministerstwo Sprawiedliwości
>> Co nie działa lub źle działa >> w jakich kwestiach nie respektowane jest istniejące prawo >>
_______________________________________________________________________________
Zwyczajowo, w kręgach policji, prokuratury i sądownictwa, przestępstwa na zwierzętach uznawane są jako czyny o małej szkodliwości społecznej
... choć przecież każdy przejaw okrucieństwa jest ogromnie szkodliwy społecznie gdyż rozwija poczucie bezkarności wśród ludzi mających tendencje sadystyczne oraz wypacza psychikę dzieci i młodzieży; powoduje znieczulicę na cierpienie nie tylko zwierząt ale cierpienie w ogóle; utwierdza w przekonaniu, że nie ma nic złego w znęcaniu się nad inną istotą; powoduje brak zaufania społeczeństwa do organów wymiaru sprawiedliwości ...
Zestawienie problemów wynikających z nierespektowania prawa przez jednostki terenowe, takie jak: Prokuratura Rejonowa, gminne władze samorządowe, lokalne komisariaty Policji.
Zestawienie zrobione na podstawie konkretnych przykładów.
A) 1. a/ W sprawie o znęcanie się nad psami przez dzierżawcę zamku Prokurator wielokrotnie odmawiał wszczęcia postępowania lub je umarzał mimo dziesiątków zgłoszeń świadków i organizacji społecznych, których statutowym celem jest ochrona zwierząt; a nawet odmawiał przeprowadzenia przeszukania celem sprawdzenia wiarygodności doniesień. Pierwsze zgłoszenia sięgają 1988 roku.
Polskie akty prawne dotyczące ochrony praw zwierząt; istniejące w nich niedociągnięcia oraz nieodzowne zmiany do wykonania:
- Rozwiązanie problemu maltretowania zwierząt:
Art 7.1 „Zwierzę ....(nad którym znęca się właściciel lub opiekun) ... może być czasowo odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, burmistrza ...
Niestety słowo „może” i w tym przypadku, rozumiane jest jako „może ale nie musi” (taką interpretację usłyszałam od jednego z wójtów w powiecie kłodzkim w kwestii zwierząt głodzonych).
Akty prawne muszą być sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie mogą pozostawiać jakiejkolwiek możliwości interpretacji bądź też różnorakiego rozumienia ich treści.
Wójt czy burmistrz, który nie chce zająć się taką sprawą może tak, jeżeli potrafi, lawirować w przepisach KPA, że uda mu się przeciągać procedury w nieskończoność.

